housingcultures


Idź do spisu treści

po tej stronie komputera

Po tej stronie komputera. Użytkowanie komputera w mieszkaniu i jego otoczenie.

Przedstawiony tu tekst powstał przy współpracy ze Staszkiem Dzieduszyckiem (SMG/KRC) i został przedstawiony w formie posteru na SAI 2006. Badanie zostały przeprowdzone na bazie TGI Portrait (dzięki uprzejmości SMG/KRC). Zaprezentowane tu zdjęcia pochodzą z mojej kolekcji.


Wstęp

Komputer to zarazem urządzenie otwierające drzwi do wirtualnego świata, jak również materialny przedmiot z metalu i plastiku, uczestniczący w życiu społecznym. Tak samo jak inne nowe technologie, umożliwia na przekraczanie fizycznych granic miejsca, niemal „magiczną” teleportację użytkowników i treści „z”, powiedzmy domu, „do”… no właśnie dokąd? Użytkowanie nowych technologii stawia pytanie o to miejsce spotkania, podważając tym samym proste rozróżnienie na „tu” i „tam”. W tym tekście nie będziemy jednak starać się opisać tych miejsc. Chcemy za to zwrócić uwagę na miejsca „te tu” (w odróżnieniu od „tamtych”,”wirtualnych”), przy których fizycznie następuje użytkowanie komputera: przy biurkach i stolikach. Odpowiadamy na pytania: na jakie sposoby komputer jest użytkowany w domu? Jak zostaje wpleciony w domowe życie codzienne? Opisujemy także otoczenie komputera i sposoby, w jakie wpływa on na swoje otoczenie.

Metodologia

Odpowiedzi na te pytania udzielone zostały na podstawie analizy zdjęć uzyskanych w ramach badań TGI Portrait firmy Millward Brown SMG/KRC. Zanim przedstawimy metodologię analizy zdjęć, zatrzymamy się na chwilę przy badaniach TGI Portrait. Badanie to opiera się na metodzie stworzonej w SMG/KRC. Próba doboru respondentów, którzy otrzymują aparaty fotograficzne, jest losową podpróbą konsumenckiego ilościowego, na próbie ogólnopolskiej badania Target Group Index. Połączenie dwóch metod pozwala na uzupełnianie wniosków jakościowych, danymi ilościowymi dotyczącymi konsumpcji mediów, zakupów, stylów życia i psychografii. Respondent otrzymuje aparat fotograficzny i za pomocą niego udziela fotograficznych odpowiedzi na zadane pytania. Fotografuje określone na liście zadań obiekty, ludzi czy wydarzenia – dokonuje autoekspozycji. Jednym z fotograficznych zadań było sfotografowanie komputera wraz z jego otoczeniem. Zaowocowało to liczbą ponad 160 zdjęć (w całym zbiorze pięciu tysięcy uzyskanych w badaniu) zrobionych w gospodarstwach domowych w całej Polsce, na których widnieje komputer i związane z nim urządzenia - myszki, drukarki czy głośniki. Na posterze przedstawiamy wnioski z analizy oraz prezentujemy zdjęcia z badania TGI Portrait, które stanowiły przedmiot analizy.

Analiza zdjęć

„Celem analizy materiału wizualnego jest przetłumaczenie (zdekodowanie) elementów obrazowych na język komunikacji werbalnej (mówionej bądź pisanej)” [Olechnicki 2003 :221] Każde tłumaczenie, aby było poprawne i rzetelne, musi odbywać się z uwzględnieniem kontekstów kulturowych, w których dzieło powstało i na które jest tłumaczone. To samo dotyczy zdjęć, których nie można analizować w oderwaniu od kontekstów, w których powstały i w których funkcjonują. „Zapis kultury – zdjęcie reklamowe czy fotografia w albumie rodzinnym same w sobie nie oferują własności <rozumienia>, dopiero poddane analizie, rozpatrywane w kontekście kultury, która je ukształtowała, mogą odsłonić jakieś <prawdy> o niej” (Worth 1981: 190 za Olechnicki 2003: 221).

Analiza zdjęć sprowadza się generalnie do przetłumaczenia materiału wizualnego (zdjęcia) na język naturalny, co wymaga traktowania fotografii jako autonomicznego nośnika informacji, a nie tylko ilustracji towarzyszącej tekstowi. W zależności od materiału (jego jakości i ilości) badacze stosują różne „techniki translacyjne”. Do przeprowadzenia tych badań zastosowano metodę Collierów (1986).

Analiza zdjęć oparta była na koncepcji Collierów (za Olechnicki 2003), którzy twierdzą, że analizę materiału wizualnego należy rozpocząć od „burzy mózgu”, czyli kilkukrotnemu przeglądaniu zbioru zdjęć, czemu towarzyszyło sporządzenie notatek z obserwacji. W trakcie tego pierwszego etapu poczyniliśmy już wstępne obserwacje, np. zwróciliśmy uwagę, że komputery są ozdabiane tak jak telewizory; że stanowisko komputera skonstruowano tak, aby korzystała z niego jedna osoba, podczas gdy dzieci i młodzież korzysta z komputera grupowo. Oglądanie zdjęć towarzyszyło czytanie sporządzonych przez osoby fotografujące podpisów, co wnosiło ciekawe wątki do obserwacji badaczy[1]. Te i inne obserwacje z pierwszego etapu stały się naszymi wstępnymi kategoriami badawczymi, które rozwijaliśmy w trakcie badania – to drugi i trzeci etap wg Collierów, czyli pytanie: co widzimy na zdjęciach i skąd to wiemy oraz klasyfikacja zawartości fotografii według różnych kategorii. Oczywiście, za każdym razem gdy pojawiała się jakaś nowa kategoria, poszukiwaliśmy jej w całym zbiorze zdjęć. W ten sposób wypełniliśmy założenia czwartego etapu analizy zdjęć Collierów to znaczy „analiza zogniskowana wokół konkretnych i szczególnych pytań badawczych i hipotez (przypuszczeń, intuicji, odkryć)” (223). Podstawowa była tu metoda porównawcza zdjęć: poszukiwanie cech wspólnych i różnych danych sekwencji obrazów, np. ubiór. Poszukiwaliśmy więc różnic i podobieństw w ramach wyszczególnionych kategorii. W naszym przypadku były to: otoczenie komputera (co można o nim powiedzieć? jakie są jego charakterystyczne cechy?), ozdabianie komputera oraz użytkowanie komputera (w jaki sposób się odbywa? jakie czynności mu towarzyszą?).

W tej pierwszej części badaliśmy cały zbiór uzyskanych zdjęć. W drugiej części analizowaliśmy je pod kątem danych metryczkowych, a dokładnie dochodu gospodarstwa domowego.

Wnioski

Po pierwsze, konstrukcja komputera oraz towarzyszącego mu stanowiska pracy sprzyjają raczej samodzielnemu (i samotnemu) niż grupowemu użytkowaniu. Na jeden komputer przypada jedna myszka, jeden monitor, jedno krzesło. „Samotniczy” wzór użytkowania komputera dominuje jednak u dorosłych, którzy używają go głównie do pracy. Młodzież przeformułowuje wzór użytkowania założony przez konstruktorów, ponieważ korzysta z komputera nie tylko jednoosobowo, ale również wspólnie - współuczestniczy się w serfowaniu czy graniu w gry, jednak, ze względu na konstrukcję otoczenia komputera, niejako „na doczepkę”: siedząc na dostawionym krześle, stojąc za plecami albo obok osoby, która kieruje wydarzeniami w wirtualnym świecie.

Komputer jest też przedmiotem, który w specyficzny sposób integruje młodzież. Uwidacznia się tu wyraźny podział na przewodnika po wirtualnych wydarzeniach i osobę przewodzoną, której wpływ na rozwój wirtualnych wydarzeń jest zredukowany. Należy dodać, że istnieją również „egalitarne” sposoby korzystania z komputera – są to najczęściej gry komputerowe, do grania w które wykorzystuje się dwa joysiticki jednocześnie podłączonych do komputera.

Po drugie, otoczenie komputera to miejsce aktywne, m.in. spożywa się przy nim posiłki, spotyka ze znajomymi czy odrabia lekcje. Tu uwidacznia się wplecenia komputera w domowe życie codzienne i jego, do pewnego stopnia, ośrodkowanie tego życia – przy komputerze robi się rzeczy, które wykonuje się także w innych miejscach, np. jedzenie przed telewizorem lub w kuchni, spotykanie się ze znajomymi, siedząc na kanapie, itp.

Po trzecie, wspomniana we wstępie relokacja, której dokonują nowe technologie, może być postrzegać jako, z jednej strony, wykraczanie z przestrzeni domowej, z drugiej, jako wkraczanie do domu treści, znaczeń lub osób (jeśli np. postaci serialowe traktować jako gości w domu). W tym drugim przypadku, można zadać pytanie o to, czy komputer zagraża domowi jako przestrzeni znanej, określonej, wreszcie swojskiej? Wydaje się, że komputer, tak samo jak inne domowe przedmioty, podlega procesowi udomowiania. Silverstone i Haddon (1996) rozumieją ten proces w odniesieniu do nowych technologii dwojako. Po pierwsze, dom stanowi „techniczno-społeczne miejsce, w którym odbywa się konsumpcja nowych technologii” (Wilken 2005). Po drugie, poprzez konsumowanie nowych technologią nadawane są znaczenia lub, mówiąc inaczej, zostają one włączone w praktyki życia codziennego. Owo włączanie w rutynę życia domowego poprzez czynności pokazaliśmy w drugim punkcie, w tym miejscu warto zwrócić uwagę, że udomowianie w drugim rozumieniu następuje również przez otaczanie komputera przedmiotami znanymi i ważnymi, które może nie tyle indywidualizują, co oswajają obcość samego urządzenia oraz, jak nam się wydaje, treści, które ono transmituje. I tak, na zdjęciach widzimy komputery udekorowane naklejkami, z maskotkami, zabawkami czy kalendarzykami stojącymi na monitorach. W jego bliskim otoczeniu ustawia się zdjęcia (rodzinne, idoli, symboli religijnych), pamiątki, książki czy notatniki. Tak samo jak telewizor, komputery ustawiane są na białych, dekoracyjnych serwetkach, co nadaje temu urządzeniu rangę ważności i odświętności. Ta kondensacja przedmiotów symbolicznych sprawia, że na komputer, tak jak i na telewizor czy meblościankę, można spojrzeć jak na interpretację charakterystycznego dla tradycyjnych wiejskich chat „świętego kącika”, czyli wyjątkowego miejsca, w którym ustawiano obrazki świętych, kwiaty i inne ważne przedmioty.

Po czwarte, komputer (szerzej sprzęt RTV) inicjuje przemiany wnętrz mieszkalnych. Tę tezę można wysunąć, porównując zdjęcia z całego mieszkania. Zdarza się tak, że w domu jedynymi nowymi meblami są biurko pod komputer i fotelik, a zakupowi komputera towarzyszą zakupy nowego stolika, krzesełka, lampki. Jak widać na zdjęciach, te zakupy często następują etapami - komputer może stać na nowym biurku, ale korzysta się z niego siedząc na starym krzesełku.

Po piąte, komputer to ważny element wyposażenia pokoi młodzieżowych, które stają się „awangardą” nowoczesności w domu. Często jedynie w pokojach młodzieżowych umieszcza się komputer. Komputer ustawiany jest czasami obok telewizora, przez co tworzą się specyficzne kąciki multimedialne.

Po szóste, komputer można spotkać nie tylko w gospodarstwach osób o wysokim dochodzie, ale również tych o niższym dochodzie. Badania pokazały, że używany komputer czasami staje się podarunkiem, co częściowo tłumaczy obecność tego urządzenia w gospodarstwach o niskim dochodzie.

Zakończenie

Miejsca „te tu” nie są tak bardzo oddalone od „tamtych”, jak mogłoby się wydawać w oparciu o poczynione tu rozróżnienie. Rozmowa przez telefon komórkowy w domu czy surfowanie w kafejce internetowej nie odbywają się niezależnie od miejsca, dokonując tym samym „magicznego” skrócenia dystansu między rozmówcami czy wręcz teleporatcji. Użytkowanie nowych technologii jest zapośrednioczone przez właściwości miejsc, w których się odbywają[1]. Z tego punktu widzenia, przedstawiane tu sposoby użytkowania komputera w mieszkaniu charakteryzują pewne cechy tego zapośredniczenia.


Bibliografia

Collier John, Collier Malcolm. 1986. Visual Anthropology: Photography as a Research Method. Albuquerque: University of New Mexico Press.

Olechnicki Krzysztof. 2003. Antropologia obrazu, Warszawa: Oficyna Naukowa.

Silverstone Roger, Haddon Leslie. 1996. Design and the Domestication of Information and Communication Technologies: Technical Change and Everyday Life. [w:] Mansell Robin, Silverstone Roger (red.). Communication by Design: The Politics of Information and Communication Technologies. Oxford: Oxford University Press.

Wilken Rowan. 2005. From Stabilitas Loci to Mobilitas Loci: Networked Mobility and the Transformation of Place. Fibreculture Journal. Issue 6/2005, dostępny na:http://journal.fibreculture.org/issue6/issue6_wilken.html

Worth Sol.1981. Studying Visual Communication [w:] Larry Gross (red.), Studying Visual Communication, University of Pennsylvania Press, Philadelphia.

Odnośniki

[1] W tym miejscu należy się krótkie wytłumaczenie: wydawałoby się, że podpisy pod zdjęcia mogłyby być punktem wyjścia do interpretacji zdjęć, gdyż dawałyby wgląd w rozumienie uwiecznionych scen w kategoriach ustalonych przez osoby fotografujące. Niestety, w przeważającej mierze podpisy nie były interpretacjami, komentarzami czy wypowiedziami osób fotografujących, ale jedynie skopiowanymi pytaniami z ankiety, np. w podpisie pod zdjęcie na temat „Sfotografuj swój komputer” respondenci pisali przeważnie „Mój komputer”. Stąd ograniczona użyteczność podpisów. Nie mniej jednak zdarzały się podpisy rozbudowane i interpretatorskie, np. „To jest komputer, który dostałam od mojego chłopaka”. To właśnie tego typu podpisy wykorzystane zostały do analizy.

[2] Więcej na ten temat: Rowan Wilken (2005).


housing cultures / kultury mieszkaniowe | mjewdokimow2000@yahoo.co.uk

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego